Kurkumina – odpowiedź natury na raka i inne przewlekłe choroby

Przedmowa

Dr Jacob Teitelbaum

 

Medycyna klasyczna ma swoje osiągnięcia i mocne strony w leczeniu ostrych, nagłych przypadków takich jak zapalenie wyrostka robaczkowego, atak serca, infekcje podatne na leczenie antybiotykowe (np. niektóre rodzaje zapalenia płuc) i ciężkie obrażenia ciała. W tych obszarach faktycznie potrafi być bardzo skuteczna i ratować życie. Niestety, w przypadku leczenia chorób przewlekłych, łącznie z wieloma rodzajami nowotworów, medycyna klasyczna jest często niewystarczająco efektywna i okazuje się, że inne gałęzie sztuki leczenia mają o wiele więcej do zaoferowania. Na ogół, ludzie osiągają najbardziej optymalne efekty, kiedy łączą to, co najlepsze we wszystkich dziedzinach sztuki leczenia. I właśnie to dzięki temu lista problemów, dla których brak skutecznego leczenia szybko maleje.


Punkt zwrotny

Byłem pod wielkim wrażeniem, gdy czytając badania na temat naturalnych leków okazało się, że kurkumina (aktywny składnik kurkumy, przyprawy, która nadaje żółty kolor hinduskiemu curry) jest jednym z najbardziej skutecznych i silnych ziół na wiele różnych chronicznych schorzeń, z rakiem włącznie.

Odkrycie sposobu, aby kurkumina była łatwo przyswajalna przez ludzkie ciało, w formule nazywanej BCM–95™, zrewolucjonizowało medycynę. To jedyny preparat, jaki będę stosował, ponieważ jedna kapsułka zastępuje 14 innych preparatów kurkuminowych i, co zadziwiające, 700 kapsułek czystej kurkumy.

Mój przyjaciel i współpracownik, dr Ajay Goel, wybitny lekarz i badacz naukowy na Uniwersytecie w Baylor, napisał książkę, którą uważam za najbardziej wyczerpujące opracowanie, z jakim się spotkałem, na temat zapobiegawczych i leczniczych oddziaływań kurkuminy na raka oraz inne przewlekłe choroby.

 

Leczenie kurkuminą

Spójrzmy na kilka przykładów, gdzie kurkumina rokuje ogromne nadzieje:

Chroniczny ból i wyczerpanie. Mając do czynienia z tysiącami ludzi cierpiącymi na poważny chroniczny ból, mogę na palcach jednej ręki policzyć tych, którym nie byłem w stanie przynieść wyraźniej ulgi. Takie samo doświadczenie ma wielu specjalistów leczenia bólu, którzy łączą rozmaite procedury leczenia. Wielu specjalistów stosuje leki dostępne bez recepty oraz te przepisywane, które  mają  dużo  różnych,  poważnych  efektów  ubocznych, i które powodują ponad 40 000 niepotrzebnych zejść śmiertelnych rocznie. Zamiast skutków ubocznych i dziesiątek tysięcy zgonów, których można było uniknąć, my, stosując kurkuminę, mamy ZERO przypadków śmierci, a zamiast negatywnych skutków ubocznych, dostajemy „uboczne korzyści”.

Choroba Alzheimera i demencja. Najczęściej polecane leki na receptę na ogół nie poprawiają   sprawności. Raczej, nieznacznie spowolniają postęp choroby. Ale skuteczność kurkuminy w poprawianiu funkcjonowania jest zdumiewająca. Rozważ ten fakt – występowanie Alzheimera w Indiach jest o 70% niższe niż w innych krajach ze względu na używanie kurkuminy w codziennej diecie Hindusów.

No i oczywiście nowotwór. Chociaż niektóre standardowe chemio– i radioterapie ratują życie, większość z nich nie leczy raka. Niestety, są i takie, które zalecane z nastawieniem „no cóż, przecież musimy COŚ zrobić”, mogą przynieść więcej krzywdy niż pożytku.

Dobra wiadomość?  Ludzie radzą sobie najlepiej, jeśli w leczeniu stosuje się kombinację kilku współdziałających metod. Potwierdzają to badania dr. Goela. Wyniki jego badań oraz innych naukowców potwierdzają, że kurkumina atakuje nowotwór z wielu kierunków jednocześnie, co jest wyjątkiem w arsenale broni przeciwko rakowi.

Mamy dziwaczne zasady w zdrowotnym systemie regulacji  prawnych,  które  wymagają,  aby  bezpieczne i naturalne zioła przechodziły przez te same, kosztujące ponad 400 milionów dolarów, procesy regulacyjne, jak leki, co jest w gruncie rzeczy niemożliwe do zrobienia w przypadku niskich cen produktów naturalnych. W końcu te zwyczaje zostaną zmienione – ale nie na czas dla większości chorych na raka.

Na szczęście, ludzie nie muszą czekać i już teraz mogą znaleźć potrzebne badania, które uratują im życie, dzięki prostym informacjom zawartym w tej książce.

Na szczęście tysiące dostępnych opracowań i raportów pokazuje, że wysoko przyswajalna kurkumina wykazuje niewiarygodne działanie w przypadku szerokiego zakresu chorób nowotworowych – zarówno zapobiegawcze jak i leczące. W wielu przypadkach, skutek jest o niebo lepszy niż w wyniku chemio– czy radioterapii i jest synergiczny ze standardowymi terapiami medycznymi, bez żadnych negatywnych efektów ubocznych.

Prowadzącym te badania jest dr Ajay Goel, najbardziej odpowiednia na świecie osoba do napisania książki o kurkuminie i raku. Ta książka może uratować ci życie!

Witaj w XXI wieku sztuki uzdrawiania, kiedy to opieka medyczna wchodzi na następny ekscytujący poziom!

Jacob Teitelbaum, M.D.

 

Część pierwsza

Kurkumina i rak

Dlaczego przegrywamy wojnę z rakiem

 

Ponad  50  lat  temu  Stany  Zjednoczone  wypowiedziały wojnę nowotworom.

No cóż… póki co przegrywamy tę wojnę.

Tylko  w  Stanach  Zjednoczonych  wydano  ponad 100 miliardów dolarów na badania nad nowotworami, w wyniku czego powstała masa szokująco drogich i dalece nieskutecznych leków, oraz wprowadzono w życie nowatorskie techniki diagnostyczne. Pomimo tych ogromnych nakładów – jak podaje New York Times w artykule z 2009 roku – wskaźnik śmiertelności w przypadku chorób nowotworowych, dostosowany do wielkości i wieku populacji, od roku 1950 zmniejszył się zaledwie o 5%. Jeśli sam masz raka, jeśli znasz kogoś, kto choruje na raka, albo jeśli ktoś z twoich bliskich zmarł z powodu raka, prawdopodobnie czujesz złość. Twoja złość jest całkiem usprawiedliwiona.

 

Dlaczego przegrywamy wojnę z rakiem?

Dam ci prostą odpowiedź. Przegrywamy tę wojnę, ponieważ nie rozpoznaliśmy, że nowotwór u każdej osoby jest unikalną i indywidualną chorobą. Nie ma jednego rozwiązania pasującego do wszystkich ludzi. Rak jest bardzo złożonym schorzeniem.

Co więcej, wykorzystywanie lasera w leczeniu nowotworów nieuchronnie zawiedzie, ponieważ komórki rakowe są bardzo sprytne. Są tak inteligentne, że wydaje się, jakoby miały własne mózgi. Skoro tylko celujemy w komórki nowotworowe z jednej strony, one zmieniają kierunek i stają się odporne na jakąkolwiek terapię, która była skuteczna w ostatnim tygodniu czy miesiącu.

Aby skutecznie leczyć raka, najpierw musimy zrozumieć indywidualną naturę nowotworu danej osoby. Następnie musimy zastosować podejście, które uwzględni wiele różnych sposobów postępowania i metod. Musimy zobaczyć, co zadziała w tym tygodniu i przewidzieć, co będzie działało w przyszłym, ponieważ to, co będzie skuteczne w przyszłym cyklu leczenia choroby u danej osoby z pewnością będzie różne od tego, co działało w przeszłości.

Wiesz już, że jest to książka o kurkuminie. Na kolejnych stronach podam dużo więcej szczegółów na temat tego organicznego związku i tego jak działa, ale zanim do tego przejdziemy, rozważ taką myśl:

 

Kurkumina jest jednym z niewielu naturalnie występujących środków znanych nauce, która celuje w nowotwór z tak wielu stron jednocześnie.

 

Mówię to bez żadnych zastrzeżeń i wahań. Kurkumina jest naturalną substancją i jedną z niewielu związków, naturalnych czy syntetycznych, która, jak dowodzą badania, zajmuje się i zwalcza nowotwór na wiele różnych sposobów.

 

Klęska w wojnie z nowotworem

Wróćmy na chwilę i przyjrzyjmy się ludzkiej Wojnie z Rakiem. Na początku tego rozdziału powiedziałem, że przez ostatnie 65 lat nasza wygrana w tej wojnie to marne 5%.

Poczyniliśmy wielkie postępy w zwalczaniu wielu innych chorób.

Od 1950 roku obniżyliśmy śmiertelność chorób serca o ponad 60%. O dwie trzecie zredukowaliśmy zgony wywoływane udarami mózgu, a śmiertelność spowodowana zapaleniem płuc i grypą jest ponad połowę mniejsza, niż w połowie ubiegłego wieku. Jednak postępy w walce z rakiem są minimalne.

Wskaźnik zgonów, których przyczyną jest nowotwór, pozostał praktycznie niezmienny od 1950 roku. W rzeczywistości, przewiduje się, że śmiertelność na skutek chorób nowotworowych wzrośnie o 30% z 7 milionów rocznie w 2002 roku do 10 milionów w 2020. Te liczby, również dostosowane do wieku i populacji, wzrastają do naprawdę przytłaczających 14 milionów rocznie do 2030 roku – podwajając wskaźnik śmiertelności z 2002.

Biorąc pod uwagę szacunek ilości zgonów z powodu nowotworów od 1950 roku, łatwo zrozumieć, dlaczego każdy lekarz, badacz w obszarze medycyny, pacjent onkologiczny czy rodzina pacjenta chorego na raka, mają prawo czuć złość i frustrację.

Prezydent Richard Nixon w swoim orędziu noworocznym w 1971 roku wypowiedział wojnę nowotworom, przyrzekając „pokonać tę straszliwą chorobę (i uczynić Stany Zjednoczone)… najzdrowszym narodem na świecie”.

W latach 1997 – 2008 Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała zezwolenia na wprowadzenie kilku celowanych leków antyrakowych, zwiększających arsenał broni przeciwko różnym rodzajom nowotworów, w tym raka piersi, jelita grubego, szpiczaka mnogiego i prostaty, a koszt rocznego leczenia niektórymi z nich sięgał 300 000$, nie mówiąc o transplantacjach i związanych z nimi wydatkach, które rujnowały rodziny.

Wszystko na nic.

Tak, faktycznie są przypadki, gdzie leczenie medyczne uratowało czy przedłużyło czyjeś życie, ale w tym samym czasie, jeśli weźmiemy pod uwagę ogólne liczby, czynimy bardzo małe postępy.

Te nowe, „ekscytujące” leki mogą w najlepszym przypadku dawać zamożnym pacjentom i ich rodzinom nadzieję na kilka miesięcy lub tygodni przygnębiającego życia naznaczonego fatalnymi skutkami efektów ubocznych. W rzeczywistości, można się spodziewać, że jeden lek, który kosztuje rocznie 144 000$ przedłuży życie pacjentowi z nowotworem jelita grubego o zaledwie sześć tygodni.
Każdy z tych kosztownych leków ma pojedynczy cel lub oddziałuje na pojedynczy szlak sygnałowy nowotworu.

Prowadzę badania nad rakiem od ponad dwudziestu lat. Mogę jednoznacznie stwierdzić, że nowotwór jest INNĄ chorobą w każdym pojedynczym przypadku.

Tak, istnieją cechy wspólne, którymi się zajmę, ale generalnie nowotwór wiąże się ze złożoną i skomplikowaną mapą genów oraz szlaków, które mogą przyjąć rosnącą w porządku wykładniczym liczbę możliwości. Dlatego musimy podejść do tego tematu, pamiętając, że te sprytne komórki rakowe u każdego onkologicznego pacjenta potrafią z niebywałą prędkością adaptować się i zmieniać do wciąż rozwijającej się choroby oraz stosowanych leków.

 

Wspólne cechy nowotworów

Wielu ludzi uważa, że nowotwór jest przekazywany dziedzicznie. Każdy potrafi opowiedzieć jakąś historię o raku jelita czy piersi, który „przechodził z pokolenia na pokolenie”.

Tak, prace nad ludzkim genomem (Genome Project) otworzyły wiele drzwi, pomagając zdefiniować dokładnie genomy, które powodują chorobę nowotworową.

Jednak to doprowadziło do odkrycia, że sama dziedziczność jest przyczyną nowotworów w mniej niż 5% przypadków.

Jeśli nowotwór, choroba serca, Alzheimer czy jakakolwiek inna okrutna choroba „przekazywana” jest w twojej rodzinie, to jej prawdziwa przyczyna rzadko jest tym, o czym większość z nas w ogóle by pomyślała.

Są to choroby zachodniej cywilizacji, które rzadko biorą się z tego, że los maczał w tym palce, rozdając jakieś niejasne i podejrzane „złe geny”.

Źródłem większości chorób nowotworowych jest wybór określonego stylu życia i środowisko. To są wybory, które rzeczywiście są „przekazywane” w rodzinie, począwszy od diety, spożywania alkoholu, palenia papierosów, uprawiania lub nieuprawiania sportów, radzenia sobie ze stresem, oraz tego gdzie mieszkamy, odpoczywamy i pracujemy każdego dnia naszego życia.

Można więc powiedzieć, dziedziczymy WYBORY dotyczące stylu życia i odżywiania dokonane przez naszych rodziców i dziadków, a nie samą skłonność do nowotworu czy jakiejś innej choroby.

Nowotwory oraz inne paskudne choroby niemal w całości powodowane są przez nadmierne odżywianie, przyjmowanie niewłaściwego pokarmu i życie w uprzemysłowionym społeczeństwie, które zatruwa naszą ziemię, powietrze, wodę i jedzenie.

Mamy kontrolę nad niektórymi z tych wyborów, a nad innymi, takimi jak zatrucie powietrza, którym oddychamy czy skażenie wody z miejskich wodociągów, już nie.

I owszem, geny odgrywają tu swoją rolę. Styl życia, jaki prowadzimy może w mgnieniu oka wyłączyć geny zapobiegające zachorowaniu na raka i uruchomić geny sprzyjające nowotworowi. Samodestrukcyjny styl życia wpływa nie tylko na nas jako jednostki, ale ma także bezpośredni wpływ na strukturę genów naszych dzieci, ich dzieci i ich dzieci…

 

Wybory pokoleniowe

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym, że to, co wkładasz do ust, niezależnie czy jesteś mężczyzną czy kobietą, wpływa bezpośrednio na życie twojego nienarodzonego dziecka i stwarza ryzyko życia w bólu, choroby i przedwczesnej śmierci? Ja wiem, to brzmi groźnie, ale zostań tu ze mną jeszcze przez chwilę.

Wyczerpujące badania na temat dostępności jedzenia w szwedzkich rodzinach począwszy od 1890 roku wykazały, że ojcowie, którzy w okresie dojrzewania w pewnym stopniu pozbawieni byli pożywienia, przekazali swoim dzieciom odporność na choroby sercowo–naczyniowe. Z kolei dzieci i wnuki tych, którzy w tym samym okresie mieli jedzenia pod dostatkiem, miały podwyższony stopień ryzyka śmierci z powodu cukrzycy.

Te odkrycia sugerują, że dieta może powodować zmiany w genach, które przekazywane są w kolejnych pokoleniach przez mężczyzn w rodzinie, oraz, że mogą one mieć wpływ na podatność na pewne choroby – pisze naukowiec, dr Daniel Simmons, szef wydziału badań nad nowotworami na Bringham Young University.

To powinno dać do myślenia i skłonić nas do ponownego zastanowienia się nad stylem życia, jaki prowadzimy i co wybieramy na co dzień.

 

Lepiej zapobiegać

Bez wątpienia lepiej zapobiegać rakowi czy innym chorobom, zamiast je leczyć.

Ale skąd możesz to wiedzieć – mógłbyś zapytać – skoro nie miałeś choroby nowotworowej (czy choroby serca, ani cukrzycy, czy Alzheimera).

Nie wiemy, co to nowotwór czy zawał serca, jeśli ich nie mieliśmy. Ale na pewno wiemy, że u ludzi którzy prowadzą zdrowy tryb życia wskaźnik zachorowań na nowotwory, serce czy inne choroby jest dużo mniejszy.

Ta książka opiera się głównie na moich własnych badaniach nad kurkuminą i nowotworami, ale nie można oddzielić podstawowych przyczyn nowotworu od przyczyn innych chorób, szczególnie jeśli chodzi o stany zapalne i epigenetykę. Zajmiemy się tym bardziej szczegółowo w następnych rozdziałach.

Większość moich badań skupiała się wokół nowotworu jelita grubego, jednego z najbardziej rozpowszechnionych nowotworów w USA i wielu krajach zachodnich.

Oto czego dowiedzieliśmy się o raku jelita grubego, a co ma daleko idące implikacje dla zapobiegania oraz leczenia innych chorób:

Obecnie możemy zagwarantować 90% wskaźnik wyleczeń wcześnie wykrytych nowotworów jelita grubego i odbytu. Tak, to oznacza, że potrzebujemy kolonoskopii dopóki nie pojawi się coś lepszego. Wiem, że wszyscy jej nienawidzą, ale warto ją robić! Dla tych, u których zdiagnozowano nowotwory w późniejszych stadiach, 3 i 4, mniej niż 5% tych z rakiem jelita grubego przeżyje pięć lat.

A oto klucz – nowotwór jelita grubego jest niemal wyłącznie chorobą stylu życia. To jedyny rak, któremu prawdziwie można zapobiec dzięki właściwej diecie.

I kolejna ważna uwaga – nowotwór jelita grubego i odbytu występuje 10 do 15 razy częściej w „rozwiniętym” świecie, ale gdy ludzie z krajów Drugiego czy Trzeciego świata migrują do świata Zachodu, ich etniczna ochrona przed rakiem jelita grubego zanika w czasie jednego pokolenia – a to z powodu spożywania zachodniego, przetworzonego mięsa i diety ziemniaczanej.

 

Co można z tym zrobić?

Te brutalne statystyki są zastraszające dla wszystkich.

Na początek pozwól się zapewnić, że można zrobić bardzo wiele, żeby zapobiec rakowi, chorobie serca, cukrzycy czy wielu innym okrutnym chorobom. TY MOŻESZ zrobić bardzo wiele, nawet jeśli już zdiagnozowano u ciebie jedną czy więcej z tych chorób.

Zrozum proszę, że nie ma co obwiniać siebie czy swojej rodziny za twoje problemy zdrowotne. Wytykanie palcem nie ma żadnego sensu.

Co więcej, nie nakłaniam cię wcale, żebyś stał się aktywistą przeciw Mosanto, ani nawet wegetarianinem czy weganinem, chociaż dużo można na ten temat powiedzieć.

Zamiast tego, proszę, abyś stał się bardziej świadomy swojego stylu życia i wyborów, jakich dokonujesz, szczególnie tych, które w dużym stopniu podnoszą twoje ryzyko zachorowania na nowotwór i kilka innych przewlekłych chorób, o których powiemy w następnych rozdziałach.

Oto niektóre z najważniejszych wyborów, których wszyscy dokonujemy, a które mają największy wpływ na twoje zdrowie i zdrowie twojego potomstwa.

Czy jeść mięso? Czy być wegetarianinem lub weganinem? To bardzo indywidualna decyzja. Osobiście, nie uważam, że to duży kłopot, jeśli jesz niewielkie ilości organicznego mięsa czy nabiału. Prawdziwy problem leży w hormonach i antybiotykach oraz genetycznie modyfikowanej karmie, która zanieczyszcza większość mięsa i mleka. W moich rodzimych Indiach, wielu ludzi wypija kilka szklanek mleka dziennie bez widocznych, szkodliwych skutków, głównie dlatego, że krowom nie podaje się hormonów ani antybiotyków, aby zwiększyć produkcję mleka, a bydło nie jest karmione paszami z produktów GMO. Ważne jest, aby wybierać na tyle, na ile to możliwe jedzenie organiczne i unikać żywności przetworzonej oraz genetycznie modyfikowanej (GMO) – czym są prawie wszystkie produkty sojowe i z kukurydzy.

Przejadanie się. Dziesiątki badań pokazują, że ograniczenie kalorii wpływa na przedłużenie życia i mniej chorób przewlekłych. W USA ludzie są grubi i, pozwolę sobie na szczerość, często wręcz otyli. Jedzenia taniego i często o małych wartościach odżywczych jest pod dostatkiem. Jemy dużo więcej niż potrzebujemy, czy niż powinniśmy. Myślę, że ta nacja otyłych ludzi w istocie jest spragniona prawdziwych składników odżywczych, których tak desperacko potrzebuje, a których nie ma w naszym jedzeniu. Uważamy, że potrzebujemy więcej protein niż faktycznie nam potrzeba i zbyt często sięgamy po hormonalnie zaprawiane mięso, co zwiększa ryzyko nowotworu. Badania pokazują, że organiczne mięso i produkty nabiałowe są mniej ryzykowne, a proteiny znajdujące się w warzywach są całkowicie bezpieczne i nie sprzyjają wzrostowi nowotworów. Suche ziarna też są wspaniałym niskotłuszczowym źródłem białka, błonnika, witamin z grupy B, żelaza, magnezu i innych minerałów. Obniżenie ilości spożywanych codziennie kalorii o 500–700 kalorii może mieć istotny wpływ na twoją długowieczność i ryzyko zachorowania na raka. Istnieje wiele czynników, które wpływają na nadwagę i otyłość, łącznie z uzależnieniem od jedzenia. Chociaż może być trudno pozbyć się tylu kilogramów ilu chcesz, jednak nigdy nie jest za późno, żeby zacząć jeść zdrowiej i korzystać ze świeżych, nieprzetworzonych pokarmów. To z kolei pomoże ci zacząć naturalnie pozbywać się nadwagi.

Redukowanie toksycznego obciążenia. Żyjemy w bardzo zanieczyszczonym świecie. Stopień, w jakim jesteśmy narażeni na różne trucizny jest naprawdę przytłaczający. Każdego dnia naszego życia zalewa nas fala toksyn. Każdego ranka myjemy się szamponem z kancerogennymi składnikami, paćkamy się balsamami z chemikaliami powodującymi raka, używamy dezodorantu i myjemy zęby produktami, które mogą przyczyniać się do raka piersi, a potem zakładamy na siebie ubrania ze składnikami petrochemicznego pochodzenia, żeby stanąć twarzą w twarz z toksycznym światem naszej pracy, gdzie wdychamy gazy parujące z syntetycznych dywanów, opary z płyt meblowych moczonych w formaldehydzie i klimatyzowane powietrze. O ile niektóre z toksycznych czynników na jakie jesteśmy narażeni są poza naszą kontrolą, możemy podjąć kilka ważnych decyzji, które zminimalizują ich wpływ i przyniosą dużo korzyści, np. używanie organicznych środków czystości, zainstalowanie w domu filtra do wody, kontrolowanie użycia pestycydów i herbicydów na własnej działce. Zwykłe zdejmowanie butów przy drzwiach jest wielkim krokiem w minimalizowaniu toksycznych chemikaliów, które możemy wnieść do domu ze świata zewnętrznego.

 

Inne choroby

Jeśli chodzi o inne śmiertelne choroby liczby nie wyglądają zachęcająco. Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że do 2030 roku na całym świecie 23,3 miliona ludzi umrze z powodu chorób serca, w porównaniu z 17,3 miliona w roku 2008. W samych Stanach Zjednoczonych, każdego roku około 600 000 ludzi umiera na serce, a 42 miliony żyje, cierpiąc na różne formy choroby sercowo–naczyniowej. A teraz cukrzyca. U ponad 19,7 miliona mieszkańców USA zdiagnozowano cukrzycę, a kolejne 8,7 miliona ma tę chorobę i o tym nie wie. Dodaj do tego astronomiczne 50,7 miliona ludzi, którzy żyją ze stanem przed–cukrzycowym, a zaczniesz dostrzegać obraz tego, jak poważny jest tylko sam problem cukrzycy.

Rzucam w ciebie tym niezliczonym szeregiem liczb z pewnego powodu.

To WSZYSTKO są choroby stylu życia!

Owszem, twój dziadek zmarł być może na atak serca w wieku 50 lat, a ty, twoja matka i babcia macie być może cukrzycę, ale składnik genetyczny tych chorób jest bardzo niewielki. Tu chodzi o wybory, których możesz dokonać teraz, aby zminimalizować ryzyko zachorowania na raka, chorobę serca, cukrzycę czy inne schorzenia, obudzić te zwalczające choroby geny, które zostały uśpione i przywrócić swojemu ciału zdrową równowagę, co jest twoim wrodzonym prawem.

 

Dobra wiadomość

Biorąc pod uwagę okrutne statystyki, wydaje się, że teraz najłatwiej byłoby zapaść się w wygodnym fotelu z litrową puszką lodów i przestać w ogóle się starać.

Nic bardziej mylnego.

Wiele czynników – genetyczne, epigenetyczne czy środowiskowe są odwracalne. Powtórzę raz jeszcze, żeby upewnić się, że ta wiadomość jest dla ciebie dostatecznie jasna:

 

Większość tych zmian jest odwracalna.

 

Masz prawo i zdolność do wybrania właściwej diety, odpowiednich ćwiczeń, właściwego stylu życia i, co najważniejsze, odpowiedniej suplementacji, aby chronić siebie przed tymi poważnymi chorobami i dużo więcej.

Te efekty nie tylko są odwracalne, ale nigdy nie jest za późno na zmianę. Nawet jeśli sprowadziłeś się do stanu kanapowego leniwca, objadającego się byle czym, a twój styl życia pozostawia wiele do życzenia, możesz zacząć odnosić korzyści z genów, które są obudzone, aktywne i czujne w każdym momencie twojego życia. Możesz podjąć odpowiednie kroki, żeby zatrzymać destruktywną siłę procesu zapalnego.

Naturalnie, zmiana nie dokona się w mgnieniu oka, więc nie czekaj, aż będziesz miał problem. Zapobieganie jest zawsze najlepszym wyjściem.

 

Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na kurkuminę?

Jeśli lubisz curry, na pewno znasz kurkumę, popularną przyprawę o intensywnie żółto–złotej barwie.

Kurkuma sama w sobie dostarcza mnóstwo korzyści dla zdrowia, o ile jadasz ją w dużych ilościach od dzieciństwa. Ostryż długi (Curcuma longa), jest byliną i nazywany bywa także ostryżem Zohary, kurkumą długą, ostryżem indyjskim, kurkumą, szafranem indyjskim i należy do bogatej w antyoksydanty rodziny roślin imbirowatych.

To zrozumiałe, jeżeli podchodzisz sceptycznie do informacji, że ta skromna, indyjska przyprawa może zapobiegać, leczyć, a często nawet wyleczyć wiele poważnych chorób, począwszy od nowotworów, przez choroby serca, bóle artretyczne, a nawet „nieuleczalne” choroby takie jak cukrzyca czy Alzheimer. Jednak w istocie kurkumina wykazuje pozytywne efekty w leczeniu każdej choroby, w jakiej była badana.

Przez całe wieki ta wspaniała roślina obdarowywała moich przodków w Indiach, dla których różne rodzaje curry – zawsze przygotowywane z kurkumą – były i są podstawowym produktem jadanym kilka razy dziennie, długim życiem i krzepkim zdrowiem.
Jest ona również integralną częścią tradycji religijnych w kulturze Hindusów. Złotą pastą zrobioną z kurkumy znaczy się czoło z okazji nabożnych ceremonii i ślubów.

Przez ponad 6 000 lat, kurkuma stosowana była jako lekarstwo w jednym z najstarszych systemów medycyny tradycyjnej, w Ayurvedzie, której zadaniem jest przywracanie równowagi w podstawowych substancjach ciała oraz centrach energetycznych. Ostatnie badania pokazują, że największe korzyści przypisane kurkumie w tradycji ayurwedyjskiej należą się kurkuminie. Czasem nazywa się ją „Złotą Boginią” ze względu na jej ogromne zdolności lecznicze.

Przejdźmy teraz do współczesnego, praktycznego wniosku – kurkuma zawiera składnik zwany kurkuminą, który znajduje się w jej kłączu (podziemnej części rośliny). Kurkumina nadaje kurkumie złoto–pomarańczową barwę i jest bodaj najsilniejszym występującym w naturze lekarstwem znanym dzisiaj ludzkości. Mówiąc krótko – kurkuma jest przyprawą, a kurkumina lekarstwem.

 

Kurkumina wykazuje pozytywne oddziaływanie w leczeniu każdej choroby, dla której była badana.

 

Jednak w samej kurkumie znajduje się niewiele kurkuminy. Jeśli spotkałeś się na rynku z tanimi suplementami z kurkumą, wiesz, że zawierają one jedynie 2–5% kurkuminy, co może, ale nie musi być wystarczające dla twojego ciała. Prawdopodobnie nie będą one miały wielkiej skuteczności, jeśli chodzi o zapobieganie czy leczenie chorób, o których była mowa. Kurkumina jest o WIELE RAZY silniejsza niż kurkuma.

W XXI wieku, wartość medyczna kurkuminy poparta została obszernymi badaniami, które potwierdzają niezwykłe zdolności lecznicze oraz jej wyjątkowe antyoksydacyjne i przeciwzapalne właściwości.

Kurkumina jest jak dotąd jednym z najsilniejszych antyoksydantów znanych nauce, setki razy silniejszym niż czarne jagody, które również znane są ze swoich właściwości przeciwutleniających.

Kurkumina dosłownie zeskrobuje utleniającą „rdzę” z naszych komórek, zapobiegając poważnym chorobom i cofając te, które już mamy. Pomaga powstrzymać degenerację komórek i przywraca genetycznym kodom komórkowym młodzieńczy poziom, powodując, że komórki te będą się rozmnażały podobnie jak wtedy, gdy byłeś młody.

Na skali wartości ORAC (Oxygen Radical Absorbance Capacity), która określa antyutleniającą zdolność artykułów spożywczych pochodzenia roślinnego, siła antyoksydacyjna bardziej przyswajalnych preparatów kurkuminowych ma współczynnik większy niż 15 000 na 1 gram, podczas gdy bogate w antyutleniacze czarne jagody mają tylko 600 jednostek ORAC w 1 gramie! To oznacza, że zaledwie jedna kapsułka wysokiej jakości kurkuminy dostarcza ponad 25 razy więcej antyoksydantów, niż ta sama ilość czarnych jagód.

Więcej na temat związku pomiędzy nowotworami i stanem zapalnym dowiemy się w kolejnym rozdziale, ale tymczasem powiedzmy tylko, że ogromna siła antyoksydacyjna kurkuminy obniża poziom stanu zapalnego w organizmie, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka i wiele innych chronicznych chorób.

Co więcej, z perspektywy uszkodzonego podziału komórki, co ma miejsce w każdym nowotworze, kurkumina mówi takim komórkom, aby umarły, gdy nadejdzie ich czas, zgodnie z prawem natury, a to powstrzymuje rozrost guza. Pomaga także zabijać guzy nowotworowe przez odcięcie im dopływu krwi, zatrzymuje rozprzestrzenianie się raka i unieszkodliwia rakowe komórki macierzyste, które przez lata żyją w twoim krwioobiegu, zapobiegając nawrotom starych nowotworów. Kurkumina poprawia wreszcie skuteczność chemio– i radioterapii powszechnie stosowanych w konwencjonalnym leczeniu nowotworów.

 

CO MUSISZ WIEDZIEĆ

  • W ostatnich 40 latach diagnozy nowotworowe i wskaźniki śmiertelności dotyczące raka nie uległy znaczącej zmianie, pomimo technik wczesnego wykrywania. To oznacza, że pojawia się coraz więcej nowotworów, prawdopodobnie z powodu naszego trybu życia i środowiska, w którym żyjemy.
  • Twój styl życia, a szczególnie nawyki żywieniowe, są najsilniejszymi czynnikami decydującymi o twoim zdrowiu, ryzyku zachorowania na raka, chorobie serca czy innych schorzeniach , powszechnie uznawanych za „choroby związane z wiekiem”.
  • Przejadanie się jest prawdopodobnie naszym największym zagrożeniem dla zdrowia, nad którym mamy kontrolę.
  • Możemy istotnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory, kontrolując czynniki środowiskowe oraz nawyki stylu życia.
  • Kurkumina zwalcza raka na wiele różnych skutecznych sposobów, co czyni ją naszą najlepszą bronią przeciwko tej chorobie.

 

 

Nowotwór jest chorobą stanu zapalnego

 

Nowotwór jest niemal wyłącznie chorobą stylu życia. Tym samym, nie obarczając nikogo winą, przypominam ci, że wszyscy dokonujemy pewnych wyborów dotyczących trybu życia, i że każdy z nas może poczynić odpowiednie kroki, aby dokonać pozytywnych zmian, kiedy to tylko możliwe.

Być może nie masz kontroli nad lotnymi związkami organicznymi parującymi z wykładzin czy dywanów czy przeładowanymi formaldehydem elementami wyposażenia twojego biura czy urzędu, ale MOŻESZ zdecydować, co umieścić w swoim własnym domu. Może nie jesteś w stanie zapanować nad tym czy twój sąsiad rozpyla RoundUp w swoim ogródku, ale ty sam możesz wybrać jakich środków użyjesz do zwalczania chwastów na swojej działce.

Raczej nie masz kontroli nad jedzeniem, które jest ci serwowane, gdy jesz w restauracji, kiedy jesteś na wakacjach czy w podróży służbowej, ale to ty wybierasz, co wkładasz do garnka w swoim własnym domu.

To interesujące, że świat Zachodu ma bardzo wysoki wskaźnik zachorowań na raka. Ciekawe jest również to, że od lat 50–tych ubiegłego wieku wskaźnik ten w Japonii gwałtownie zaczął się podnosić, kiedy tylko tradycyjna, zapobiegająca nowotworom dieta, została porzucona na rzecz współczesnego, zachodniego stylu odżywiania i obecnie jest porównywalna z tym zachodnim.

 

Powszechne i najczęstsze przyczyny

Nowotwór może wywołać jakakolwiek jedna (lub więcej) z wielu różnych rzeczy, ale stan zapalny jest zdecydowanie jedną z głównych przyczyn w prawie każdej przewlekłej chorobie, łącznie z rakiem. Zapalenie uruchamia cały ciąg wydarzeń, które ostatecznie prowadzą do praktycznie każdego rodzaju nowotworu.

Upewnijmy się, że dobrze się rozumiemy:

Jeśli kiedykolwiek uderzyłeś się młotkiem w palec albo skręciłeś kostkę, doświadczyłeś ostrego zapalenia – często charakteryzującego się zaczerwienieniem, spuchnięciem, zasinieniem i bólem. Twój system immunologiczny wysłał swoich wojowników – białe ciałka krwi – żeby zneutralizować taki stan zapalny. To przez chwilę boli, może wymaga jakiegoś środka przeciwbólowego albo okładu z lodu i potem przechodzi. Ciało samo siebie uzdrawia i nie ponosi żadnej trwałej szkody. Kontrolowane zapalenie jest naturalną reakcją twojego ciała na zranienie.

Jednak w przeciwieństwie do takiej reakcji, chroniczne zapalenie jest czymś zupełnie innym. Niski poziom chronicznego stanu zapalnego jest nadmierną i niewłaściwą reakcją zapalną organizmu. To cichy zabójca, który może nie dawać w ogóle żadnych symptomów. Często przebiega w zupełnie niezauważalny sposób.

 

Ostry stan zapalny ma wyraźne objawy
i zwykle może być kontrolowany przez środki przeciwbólowe oraz przeciwzapalne.

Chroniczne zapalenie zwykle nie daje objawów, ale musi być poddane leczeniu z pomocą bezpiecznych, nietoksycznych środków, takich jak kurkumina.

 

Wróćmy na chwilę do podstaw z biologii. Obiecuję, że to nie będzie męczące.

System immunologiczny człowieka pomaga bronić komórki i tkanki przed atakami z zewnątrz. Zwalcza infekcje oraz zajmuje się atakami ze strony wszystkiego, co postrzega jako obcego najeźdźcę. Ci obcy najeźdźcy mogą przybierać wiele różnych postaci, w tym infekcje bakteryjne, grzybicze, pasożytnicze i wirusowe. Generalnie, ci atakujący pochodzą ze środowiska zewnętrznego – to są rzeczy, które wkładasz do lub na ciało, powietrze, którym oddychasz i woda, którą pijesz.

Ci „najeźdźcy” (myśl o nich jak o nieproszonych gościach) potrafią wywołać i podtrzymać niski poziom zapalenia, które może trwać przez długi czas, nawet całe dekady. Jeżeli nie zostanie powstrzymany, zakłóca bardzo wiele funkcji biologicznych, łącznie z nieprawidłowym funkcjonowaniem systemu immunologicznego.

Chroniczny stan zapalny spowodowany jest przez te same elementy stylu życia, o których mówiliśmy w Roz-dziale 1:

  • spożywanie przetworzonej i niskiej jakości żywności
  • przejadanie się
  • palenie tytoniu
  • oddychanie zanieczyszczonym powietrzem
  • picie wody z miejskich wodociągów
  • stosowanie toksycznych środków do pielęgnacji ciała (szampony, mydła, pasty do zębów, kosmetyki kolorowe, dezodoranty, itp.)
  • używanie toksycznych środków czystości
  • spaliny i wyziewy petrochemiczne
  • pestycydy i herbicydy
  • życie i praca w skażonym otoczeniu (sztuczne wykładziny, meble, itp.)

 

Jeśli jesteś otyły, albo masz cukrzycę, chorobę serca, Alzheimera, osteoporozę, depresję lub jakiegoś rodzaju nowotwór, to masz chorobę wywołaną chronicznym stanem zapalnym. Jeśli dotąd nie zachorowałeś na żadną z tych chorób, uważaj się za szczęściarza, działaj zapobiegawczo i rób wszystko, co możesz, aby zabezpieczyć się na przyszłość lub zminimalizować tego rodzaju niski poziom zapalenia.

Chroniczny stan zapalny naraża cię na szereg chorób. Wszyscy powinniśmy mieć to na uwadze.

 

Chroniczny stres a stan zapalny

Długotrwały, nierozwiązany stres jest koleją ważną przyczyną chronicznego zapalenia. Kto z nas nie doświadcza dzisiaj codziennego stresu, nawet niemal w każdej godzinie dnia? Czasem nawet go nie zauważamy, ale tak naprawdę stresujemy się zwykłymi, codziennymi sprawami takimi jak odwożenie dzieci do szkoły, terminy w pracy czy utknięcie w korku. Każdy z takich stresorów może wywołać i podtrzymywać chroniczne zapalenie.

Ciało człowieka jest tak zaprojektowane, żeby odpowiadać na zagrożenie ciągiem biologicznych reakcji, które dają mu wręcz nadludzką siłę.

Wyobraź sobie sytuację – twoje dziecko wbiegło na ulicę. Czujesz napływ adrenaliny. Biegniesz szybciej niż kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, że to możliwe. Rzucasz się pomiędzy samochody, serce ci wali, twój mózg jest w najwyższym pogotowiu, skupiony jak laser. Kiedy w końcu dosięgasz swoje drogocenne maleństwo, wydajesz głębokie westchnienie ulgi, nie zdając sobie sprawy, że cały czas wstrzymywałeś oddech. Kiedy wreszcie jest już bezpieczne, opadasz na ziemię, wyczerpany i pełen ulgi.

Nie będąc tego świadomy, właśnie zademonstrowałeś instynktowną reakcję stres–wyzwolenie, zakorzenioną w ludzkiej rasie od początku istnienia naszego gatunku.

Biologicznie, gdy masz do czynienia z sytuacją ostrego stresu, twoje nadnercza uwalniają strumień adrenaliny, kortyzolu i innych substancji chemicznych, które blokują każdy układ ludzkiego ciała, który nie jest potrzebny do przetrwania w następnych paru minutach. Trawienie zwalnia. Wstrzymane jest leczenie ran. Wątroba uwalnia zgromadzoną glukozę dla podniesienia poziomu energii.

Podobnie jak ostry stan zapalny, o którym mówiliśmy wcześniej, ratowanie swojego dziecka od wypadku jest zagrożeniem, które ma swój początek, środek i koniec. Trwa kilkadziesiąt sekund, najdłużej kilkanaście minut.

Nasi przodkowie często mieli do czynienia z niebezpiecznymi dla życia sytuacjami. Większość tych kryzysów kończyła się czasem odprężenia, odpoczynku i ulgi.

A teraz przenieśmy się do współczesnego świata. Rzadko doświadczamy wydarzeń zagrażających życiu, a mimo to niewyzwolony stres cały czas się w nas gromadzi… godzina po godzinie, dzień po dniu. Choć może nie często czujesz jak wali ci serce, gdy nadludzkimi siłami ratujesz swoje dziecko przed nadjeżdżającym samochodem, reakcja ciała jest dokładnie taka sama, nawet jeśli zagrożeniem jest tylko słaba ocena twojego dziecka na klasówce, widmo niedotrzymania jakiegoś terminu w pracy czy kłótnia z mężem lub żoną.

I – oto najważniejsza sprawa – nie dajemy naszemu ciału i umysłowi czasu na regenerację, których tak bardzo potrzebują. Voila! Chroniczny stres. A chroniczny stres jest matką chronicznego zapalenia.

 

Co się dzieje, gdy masz chroniczny stan zapalny?

Wspomniałem już, że chroniczny stan zapalny naraża na szwank zdrowy system immunologiczny, pomijając wiele innych szkodliwych skutków, jakie wywiera na ludzkie ciało.

Powoduje także powstawanie wolnych rodników, które uszkadzają DNA komórek. DNA jest matrycą do produkcji nowej komórki. Jeśli matryca jest uszkodzona, nowa komórka jest wybrakowana i może zostać zmutowana do komórki rakowej.

Te czynniki zapalne – postrzegane przez twój układ odpornościowy jako obcy najeźdźcy – uruchamiają powolną falę, która otwiera cię na rozmaite choroby.

Zdrowy i silny system immunologiczny z łatwością radzi sobie z intruzem, niezależnie od tego czy jest to wirus grypy czy okazjonalny atak fast food’u. Ale z czasem ci obcy najeźdźcy zaczynają się gromadzić i mnożyć, a twój system odpornościowy słabnie.

Wtedy ci nieproszeni goście zaczynają szukać słabych punktów w twoim ciele i stopniowo znajdują sposób na wywołanie mutacji w istotnych genach. Osłabiony system immunologiczny staje się mechanizmem obronnym bez możliwości naprawienia uszkodzenia jednego albo dwóch, albo kilku tysięcy genów, czy nawet milionów komórek, więc one nadal się mnożą. Ziarno zostało zasiane.
Wiele rzeczy zaczyna iść nie tak.

Każda komórka ma określoną długość życia i ten proces jest bardzo sprawnie kontrolowany przez tak zwaną apoptozę, czyli zaprogramowaną śmierć komórki. Upośledzony system immunologiczny może nieprawidłowo wpływać na geny, które odpowiadają za ten sygnał do obumarcia. Komórki, które nie otrzymały tego „polecenia” żyją nadal, o wiele dłużej niż ich normalna długość życia. Nowe komórki nadal powstają, podczas gdy stare nie umierają, w związku z czym narastają w wielkiej ilości. Ta masa stłoczonych, starych komórek prowadzi do formowania się guzów i nowotworów. Innymi słowy, nowotwór może być po prostu postrzegany jako nieprawidłowy rozrost normalnych skądinąd komórek.

 

Nowotwór jest nieprawidłowym rozrostem normalnych skądinąd komórek, które zapomniały umrzeć, stały się nieśmiertelne i nadal się gromadzą, tworząc guzy.

 

Ta masa starych komórek niekoniecznie zawsze musi prowadzić do utworzenia nowotworu, ale może wywoływać także inne skutki w różnych partiach ciała. Na przykład, jeśli te stare komórki wrosną w trzustkę, mogą zaburzyć naturalną odnowę komórek wyspy trzustkowej, ostatecznie uszkadzając zdolność ciała do produkcji insuliny, co prowadzi do cukrzycy. W mózgu, zapalenie może uszkodzić funkcjonowanie neuronów i doprowadzić do choroby Alzheimera.

Komórki rakowe są niesłychanie inteligentne. Zdaję sobie sprawę, że to nie zabrzmi naukowo, ale to prawie tak, jakby te paskudne małe stworzenia miały swoje mózgi. One praktycznie udaremniają każdy rodzaj leczenia, jakiego próbujemy. Zabierają składniki odżywcze innym częściom ciała i kierują dostawą krwi dla swojego własnego wzrostu. Rozwijają nawet nowe naczynia krwionośne, żeby się nakarmić i zapewnić sobie przetrwanie w procesie zwanym angiogenezą.

NF–kB2 jest jednym z najważniejszych czynników kontrolujących stan zapalny wewnątrz komórki. Stanowi centrum zapalenia. Nie wdając się w naukowe wyjaśnienia, ważne jest aby wiedzieć, że NF–kB jest białkiem wyzwalającym stan zapalny, które jest blisko powiązane ze sposobem, w jaki zachowują się setki innych genów. W zdrowych komórkach poziomy NF–kB są bardzo ściśle kontrolowane. Ale czasami, staje się nadaktywne i zakłóca równowagę zapalną, niemal jak reakcja alergiczna. W końcu, długotrwałe zapalenie uruchomione przez nadczynność NF–kB może wywołać i przyśpieszyć powstanie nowotworu.

 

Śmiertelne leki do walki z chronicznym stanem zapalnym

Czy nie możemy po prostu wziąć jakichś lekarstw, żeby pokonać chroniczny stan zapalny?

Chciałbym, żeby odpowiedź była tak prosta, ale niestety nie jest.

Na pewno słyszałeś o NLPZ – niesteroidowych lekach przeciwzapalnych. To jest po prostu naukowy żargon do określania leków używanych do leczenia zapalenia, gorączki i bólu. Należą do nich zarówno sprzedawane bez recepty: aspiryna, ibuprofen czy naproxen (Aleve), jak i leki na receptę, jak: celekoksib (Celebrex), piroksykam (Feldene), diklofenak (Cambia, Cataflam, Voltaren i inne), oksaprozyna i wiele innych.

Te leki, wymagające recepty lub nie, należą do klasy inhibitorów enzymu COX 1 i COX2 (cyklooxygenazy typu I i II), i są przeznaczone do blokowania stanu zapalnego. Nie będę cię przeprowadzał przez zawiłe, naukowe wyjaśnienia tego wszystkiego, powiem tylko, że są to systemy, które nie powinny być zaburzane ani blokowane.

Ludzie, którzy biorą NLPZ są narażeni na pewne poważne konsekwencje, a niektóre z nich mogą zostać wywołane nawet krótkotrwałym stosowaniem:

  • podwojone ryzyko śmierci z powodu ataku serca lub wylewu
  • krwawienia żołądkowo–jelitowe, czasem śmiertelne
  • wrzody żołądka
  • niewydolność nerek
  • niewydolność wątroby
  • rozrzedzenie krwi prowadzące do przedłużonego krwawienia po operacji lub zranieniu

 

W samych tylko Stanach Zjednoczonych każdego roku odnotowuje się 16 500 zgonów powiązanych z komplikacjami żołądkowo–jelitowymi spowodowanymi długotrwałym stosowaniem NLPZ – ibuprofenu. Ta liczba wzrasta do 30 000 w przypadku łączenia wszystkich rodzajów NLPZ (niesteroidowych leków przeciw- zapalnych).

Po prostu nie jest bezpieczne zażywanie na co dzień tego typu lekarstw, żeby zlikwidować chroniczne zapalenie, nawet jeśli lekarze powszechnie je zapisują i można je kupić dosłownie wszędzie.

Proszę, wystrzegaj się ich i porozmawiaj ze swoim lekarzem, że chcesz ich unikać, kiedy to tylko możliwe.

 

CO MUSISZ WIEDZIEĆ

  • Chroniczny stan zapalny jest cichym zabójcą niedającym praktycznie żadnych objawów.
  • Styl życia, a szczególnie wybory żywieniowe, otyłość i nierozwiązany, przewlekły stres powodują chroniczny stan zapalny.
  • Stres jest głównym czynnikiem podtrzymującym przewlekły stan zapalny.
  • Chroniczne zapalenie powoduje powstawanie nowotworów, cukrzycy, choroby Alzheimera i wielu powszechnych chorób związanych z wiekiem.
  • Przewlekły stan zapalny zaburza system immunologiczny, prowadząc do uszkodzenia komórek, co pozwala na niekontrolowaną ich reprodukcję oraz nowotwory.
  • Leki przeciwzapalne w rzeczywistości mogą tylko pogorszyć problem.
  • Powinno się unikać długotrwałego stosowania NLPZ, ponieważ te leki nie są rozwiązaniem dla usunięcia chronicznego stanu zapalnego.

 

 

Kurkumina – powrót do naszych korzeni

 

Badania pokazują, że kurkumina przynosi pozytywne skutki w każdej chorobie, dla jakiej była sprawdzana i badana.

Jej przeciwzapalne, antyoksydacyjne, przeciwbakteryjne i antyrakowe cechy są unikalne w świecie roślin. To właśnie czyni z kurkuminy doskonały lek roślinny dla pokonania dosłownie każdego typu nowotworu i wielu chorób chronicznych.

To jasne, nikt nie chce mieć raka. Bez wątpienia najlepiej zapobiegać nowotworom poprzez zdrową dietę i zdrowy styl życia, szczególnie w obliczu nieefektywności oraz toksyczności leków przeciwrakowych dostępnych na rynku. Kurkumina jest doskonałym środkiem profilaktycznym, a także jednym z najskuteczniejszych narzędzi, jakie obecnie posiadamy, żeby zapobiegać i leczyć nowotwory. Potwierdza to ponad 8 000 opublikowanych i zrecenzowanych artykułów naukowych.

A zatem, czym jest kurkumina? Jeśli lubisz curry, zapewne nie obca ci jest kurkuma – jaskrawo pomarańczowa przyprawa, która nadaje curry jej charakterystyczny smak. W kurkumie znajduje się składnik nazywany kurkuminą, być może najpotężniejsze roślinne lekarstwo znane ludzkości.

Jednak niezależnie od tego, jak zdrowa jest kurkuma jako przyprawa, zawiera ona niewiele kurkuminy. O ile nie urodziłeś się w kulturze, gdzie spożywa się pełne bogate w kurkumę posiłki trzy razy dziennie w ramach codziennej diety przez całe życie, raczej nie uzyskasz żadnych faktycznych korzyści zdrowotnych i medycznych, jeśli od czasu do czasu zjesz posiłek, który zawiera tę smaczną przyprawę.

Kurkuma zawiera jedynie 2–5% kurkuminy, w zależności od gatunku kurkumy, klimatu i ziemi, w jakiej rośnie w różnych częściach świata. Choć kurkuma może być najbardziej naturalnym sposobem uzyskania korzyści zdrowotnych z kurkuminy, takie podejście nie jest praktyczne dla tych, którzy nie spożywają dostatecznej ilości kurkumy na co dzień przez całe życie. Dlatego kurkuma z pewnością nie jest tak skuteczna jak kurkumina, jeśli chodzi o profilaktykę lub leczenie nowotworów czy innych chorób, o których wspominamy. Kurkumina jest o wiele razy silniejsza niż kurkuma.

Kurkuma jest przyprawą, kurkumina jest lekarstwem.

 

Kurkuma jest zdrową przyprawą. Kurkumina jest naturalnym lekarstwem znajdującym się w kurkumie.

 

To skromne zioło, używane w Indiach od wieków, nie daje żadnych poważnych efektów ubocznych ani toksyczności, nawet jeśli przyjmowane jest w dużych dawkach.

Kurkuma od ponad 6 000 lat była i jest integralną częścią tradycji religijnych oraz zwyczajów w Indiach, głównie w kulturze Hindu. Moi rodacy jedzą ogromne ilości kurkumy po kilka razy dziennie w swoich ulubionych rodzajach curry.

Wskaźnik zachorowań na nowotwory jest w Indiach bardzo niski, przypuszczalnie ze względu na powszechne stosowanie kurkumy oraz innych leków ziołowych i przypraw do przyrządzania posiłków jadanych przez Hindusów kilka razy dziennie przez całe życie. W 2010 roku w populacji liczącej w Indiach 1,2 miliarda ludzi odnotowano mniej niż milion przypadków raka. To oznacza, że nowotwór występuje tam rzadko, dotykając jedną na 12 000 osób. Porównaj to z szokująco wysokim wskaźnikiem w USA. Ryzyko zachorowania na nowotwór w ciągu życia wynosi tam 50% dla mężczyzny i 33% dla kobiety. Krótko mówiąc, wskaźnik zachorowania na raka w USA jest 30 razy wyższy niż w Indiach.

Oznacza to, że ludzie w Indiach z pewnością robią coś właściwie, chociaż, co ciekawe, warto zauważyć, że szacuje się wzrost ilości zachorowań na nowotwór w nadchodzących latach, częściowo ze względu na rosnącą popularność zachodniego sposobu odżywiania. Nie mam żadnych wątpliwości, że tradycyjna hinduska dieta chroni przed rakiem i innymi śmiertelnymi chorobami. Jeśli moi rodacy pozostaną przy swojej diecie, bez wątpienia ich ochrona przed nowotworami będzie nadal skuteczna.

Mówiliśmy wcześniej o zgubnych efektach chronicznego stanu zapalnego. Dodam jeszcze, że kurkumina jest jedną z najskuteczniejszych i najsilniejszych przeciwzapalnych substancji roślinnych znanych nauce.

 

Kurkumina – przeciwzapalna potęga

Kurkumina działa jak środek przeciwzapalny na wiele różnych sposobów, zapobiegając wzrostowi komórek nowotworowych:

1. Hamuje szlaki aktywacji stanu zapalnego związane z COX 2 oraz NF–kB, zapobiegając przewlekłemu zapaleniu.

2. Usuwa wolne rodniki, które przyczyniają się do wzrostu kwasu arachidonowego – hormonu nazywanego „matką zapalenia”.

3. Kontroluje produkcję cytokin – białek, które służą jako molekularni posłańcy pomiędzy komórkami. Gdy powstaje zbyt wiele      prozapalnych cytokin, konsekwencją jest przewlekły stan zapalny.

4. Spowalnia lub blokuje produkcję pewnych enzymów, takich jak kinazy białkowe, które nasilają stan zapalny.

Jeśli ta cała wiedza jest nieco niejasna, nie martw się. Najważniejsze to pamiętać, że kurkumina działa na wiele wyraźnie różnych, ale skutecznych sposobów, aby zatrzymać przewlekłe zapalenie, które ma powiązania z nowotworami i innymi chorobami uważanymi powszechnie za choroby związane z procesem starzenia. To oznacza, że wtedy rak nie ma punktu zaczepienia. Bez przewlekłego stanu zapalnego nie ma wypaczonej reprodukcji uszkodzonych komórek, które ostatecznie mogą się zamienić w komórki rakowe.

 

Antyoksydacyjne uderzenie

Jak dotąd kurkumina jest jednym z najsilniejszych antyoksydantów znanych nauce, setki razy skuteczniejszym niż czarne jagody czy gorzka czekolada, które także mają znaczące zdolności przeciwutleniające.

Kurkumina dosłownie zeskrobuje oksydacyjną „rdzę” z twoich komórek, zapobiegając poważnym chorobom i cofając choroby, które już być może masz. Pomaga zatrzymać degenerację komórki i „odmładza” genetyczne kody komórkowe, co powoduje, że komórki zaczynają rozmnażać się podobnie jak wtedy, gdy byłeś młody, co pomaga zapobiegać nowotworom i wielu innym chorobom związanym z procesem starzenia.

Na skali ORAC, która określa antyoksydacyjny potencjał produktów spożywczych, wysoko przyswajalna forma kurkuminy, BCM–95™, posiada ponad 15 000 jednostek w jednym gramie, podczas gdy bogate w antyoksydanty czarne jagody mają wskaźnik zaledwie 600 jednostek na jeden gram. Kurkumina w postaci BCM–95™ jest jednym z najlepiej zbadanych naukowo, wysoko przyswajalnych rodzajów kurkuminy na świecie.

Oczywiście to nie oznacza, że nie powinieneś jeść czarnych jagód, zawierają bowiem ogromnie dużo zdrowych składników odżywczych. To znaczy tylko, że zaledwie jedna kapsułka wysokiej jakości kurkuminy dostarcza ponad 25 razy więcej antyoksydantów, niż ta sama ilość czarnych jagód.

 

Kurkumina i jej szeroko zakrojone działanie antyrakowe

W kolejnych rozdziałach przyjrzymy się, w jaki sposób tworzą się, przeżywają i rozwijają komórki rakowe.
Będziemy mówić o następujących zjawiskach:

 

Epigenetyka: to proces, który kontroluje zachowanie naszych genów, naszej genetyki. Tryb życia i sposób odżywiania oraz narażenie na toksyny może zmienić sposób, w jaki działają nasze geny. Proces ten może spowodować, że niektóre ochronne geny zostaną uśpione, a obudzone te, które są destruktywne, i kiedy tak się dzieje, może pojawić się choroba.

Apoptoza: to zaprogramowany cykl życia komórek. Ten naturalny cykl może być zakłócony przez wiele przyczyn. Kiedy komórki nie umierają zgodnie z planem natury, stare i genetycznie wadliwe komórki tworzą guzy.

Angiogeneza: komórki rakowe potrzebują do przeżycia składników odżywczych oraz tlenu i są w stanie stworzyć swoją własną sieć naczyń krwionośnych, zapewniając sobie w ten sposób przetrwanie.

Rakowe komórki macierzyste: inicjalne komórki, które zarządzają innymi komórkami rakowymi i mogą pozostawać w uśpieniu, czasami przez całe lata, ostatecznie powodując nawrót nowotworu.

Chemio-oporność: komórki nowotworowe potrafią rozwijać się bardzo szybko i stać się odpornymi na chemioterapię.

Chemio i radio–wrażliwość: zdolność pewnych substancji do uwrażliwienia i podniesienia skuteczności konwencjonalnej chemioterapii oraz radioterapii w leczeniu nowotworów.

 

To zaledwie minimalne, najbardziej zwięzłe wyjaśnienie skąd, na wiele różnych sposobów, bierze się w ludzkim ciele nowotwór.

Jak widzisz, rak jest niesamowicie skomplikowaną chorobą. Obecna generacja leków antynowotworowych zaprojektowana jest tak, żeby celować w pojedynczy gen lub szlak wewnątrz komórki rakowej, co znaczy, że każdy z tych leków dociera do raka tylko w jeden, konkret- ny sposób. Te mono–celowane leki są najpowszechniej stosowane w konwencjonalnych terapiach nowotworowych. W dużej mierze są nieskuteczne właśnie dlatego, że zajmują się tylko jednym małym aspektem nowotworu. Celują w jedną bardzo małą część złożonej sieci setek genów i szlaków, których komórki rakowe używają do swojego przetrwania, pozwalając tym małym sprytnym komórkom przechytrzyć leki.

Jest mało prawdopodobne, żebyśmy mogli skutecznie leczyć za pomocą leków większość chorób nowotworowych. Co więcej, praktycznie wszystkie konwencjonalne leki antyrakowe są nieprawdopodobnie drogie, a efektywne tylko minimalnie. Coraz częściej naukowcy zaczynają zdawać sobie sprawę, że nowotwór można pokonać tylko wtedy, gdy zastosuje się podejście wielokierunkowe.

Dlatego właśnie badacze zadali sobie wiele trudu, żeby wyodrębnić aktywne molekuły (lub leki) z naturalnych substancji pochodzenia roślinnego. Niemal 75% wszystkich zatwierdzonych leków przeciwnowotworowych pochodzi z naturalnych składników pochodzenia roślinnego lub, w ten czy inny sposób, imitujących pewne cechy roślin. Nawiasem mówiąc, około 25% wszystkich leków sprzedawanych na receptę w USA jest pochodzenia roślinnego.

Jednak te leki, nawet te oparte na roślinach, mają za zadanie zajmować się tylko pojedynczymi szlakami. Naturalne związki pochodzenia roślinnego, takie jak kurkumina, mają zdolność celowania nie tylko w jeden gen czy szlak, ale kontrolują jednocześnie wiele różnych ścieżek. Tego rodzaju wielokierunkowe terapie integratywne atakują komórki nowotworowe równocześnie z wielu różnych kierunków oraz zmniejszają ich zdolność do przetrwania i rozwoju.

Kurkumina jest związkiem, który został przebadany i potwierdzony w tysiącach badań naukowych. Choć badano także inne leki roślinne i niektóre z nich mają cechy wielo-kierunkowe, żadnego z nich nie da się porównać z siłą kurkuminy i jej zdolnością do jednoczesnego oddziaływania na tak wiele genetycznych szlaków nowotworu. To wielokierunkowe podejście jest dużo bardziej skuteczne w walce z tą złożoną chorobą, niż mono–celowane, współczesne, zmodyfikowane genetycznie, chemoterapeutyczne leki, które konwencjonalna medycyna bez powodzenia stosuje przez kilka ostatnich dekad.

Tak czy owak, jeśli cierpisz na chorobę nowotworową, powinieneś bardzo ściśle współpracować z zaufanym onkologiem, żeby ustalić wszystkie metody leczenia, które są dla ciebie najlepsze. To obejmuje stosowanie zarówno współczesnych jak i tradycyjnych opcji, których dobroczynne działanie na zdrowie pacjenta zostało potwierdzone przez naukę. Jeśli twój lekarz nie jest zaznajomiony z korzyściami zdrowotnymi kurkuminy i innymi komplementarnymi oraz alternatywnymi terapiami medycznymi, po prostu uświadom go w tym temacie (w Rozdziale 13 znajduje się specjalny konspekt tej książki – zachęcam cię, abyś go powielił i wręczył swoje-mu lekarzowi).
Podyskutujcie poważnie i otwarcie o obfitości naukowych dowodów, jakie zostały opublikowane na temat antynowotworowych korzyści stosowania kurkuminy oraz jej połączeniu z konwencjonalnymi metodami leczenia raka.

Uważam, że to jest najbardziej naturalna droga, aby lekarze medycyny konwencjonalnej poznali kurkuminę jako wiarygodną i rzetelną opcję leczenia wielu chorób, łącznie z nowotworami.

 

CO MUSISZ WIEDZIEĆ

  • Kurkumina wykazuje pozytywne efekty w leczeniu praktycznie każdej choroby, dla jakiej została przebadana.
  • Kurkumina jest najsilniejszą roślinną substancją przeciwzapalną znaną nauce. Ma także jeden z najwyższych wskaźników antyoksydacyjnych ze wszystkich produktów spożywczych.
  • Jej antynowotworowe właściwości są wyjątkowe w świecie roślin i czynią z niej idealny składnik roślinny do walki z praktycznie każdym rodzajem nowotworu i wielu przewlekłych chorób.
  • Kurkumina atakuje raka z wielu różnych stron („multi–celowanie”), co sprawia, że potencjalnie jest nawet bardziej skuteczna, niż leki stosowane obecnie w konwencjonalnych metodach leczenia nowotworów.
  • Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć. Udowodniono naukowo, że zdrowa dieta i zdrowy styl życia zapobiega nowotworom. Kurkumina może i powinna być częścią tej profilaktyki.
  • Kurkumina sama w sobie, lub w połączeniu z konwencjonalną terapią może stanowić doskonałą opcję dla pacjentów cierpiących na różne choroby, w tym nowotwory.

 


Książkę możesz kupić w naszej księgarni internetowej >> BIAŁY WIATR


Copyright © 2016 for Polish edition by Wydawnictwo Biały Wiatr

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana, ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych, bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich.